czwartek, 26 stycznia 2012

Znowu ten znajomy zapach...

wszystko jest jakby w porządku, a kochana wladziunia robi wrażenie własnie takie...

ten dziwny krąg ludzi przypadkowych i zawodowców czuje się jednak nazbyt dobrze...


ale jakoś nie nadchodzi upragniony nastrój przedstawiony wyżej....

bo wytrenowany przeszłością nos czuje

i nie chodzi tu o napis- to zbyt wąsko....


a tło już jest

a to na dole politycy-cywile i generałowie zawsze rozpatrywali jako wyjście... to właśnie ten delikatny zapach smażonego mięsa, stali, gumy i paliwa czuję teraz...
halucynacja pewnie....





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz