piątek, 27 kwietnia 2012

Wszystko ma swój koniec...

czasami może zbyt uparcie dążyłem do bardzo przejrzystych stosunków z ludziskami...
z 9 przyjaciół zawiódł tylko jeden- z klarownych powodów.... z 11 przyjaciółek ... ee tam,
wszystko wyglądało właśnie tak... a w powodach było widoczne tylko jedno- życzenie upchania mnie w gotowy worek własnych wyobrażeń... no i - głową w piasek, w najlepszym przypadku...

a mi było potrzebne tylko- lub aż- tyle....


banalność śmierci którą wrzucono do moich doznań pewnie tak wszystko zatruła...

nio i na koniec pozostaje tylko to.... a szkoda jednak...


środa, 18 kwietnia 2012

Zamknięcie pewnego etapu... Alles hat Zeit in unserem Leben...


to zdjęcie cenzura na F. nie dopuściła... a tylko chciałem skomentować plagę kradzieży na autostradach....


to pasowałoby do ogólnego nastroju...ale to tylko marzenie.... 



niedziela, 15 kwietnia 2012

ONR kontra bandyci...

Chyba po raz pierwszy policja stanęła na wysokości, skutecznie broniąc wyrażających swoje poglądy obywateli od tłumu bandytów....

bo tamtym "anty" chodzi jedynie o to, by była Revolution... bo można trochę grabić....

sobota, 14 kwietnia 2012

End of the Rope....


mniej więcej tak wygląda nadzieja dla postronnego i obiektywnego obserwatora...


a później wszystko staje się biologicznie przyziemne....

no i to tyle w tej części...

środa, 11 kwietnia 2012

:)


wczoraj odbyłem rozmowę w takim stylu.... jakieś uparte dążenie do czegoś,, co niby jest bez wartości- a przyciąga... chociaż w gruncie rzeczy jest raczej takim samym kłamstwem, jak i inne...


i niby wszystko w porządku- a człowiek czuje się głupio.... jak powyżej....


nudzi już mnie, to pływanie w oceanie kłamstw... słów bez pokrycia....
a kiedy powiesz prawdę- jak na tym zdjęciu
to skutki są zazwyczaj negatywnie różne...

Radek Sikorski jeszcze jako terrorysta.... za to wyleciałem z "F"

no, i na zamknięcie tematu- coś bardzo symbolicznego dla mnie.... 



no i na tyle.... 




wtorek, 10 kwietnia 2012

Fakt zamykający...

Czasami przejrzenie nadciąga i w nocy... i jeżeli przeżyjesz....

bo tak sobie mruczysz i coś tam budujesz w myślach.... i jest coraz lepiej...

no coś jak powyżej...

ale potem zaczynasz widzieć, że to WSZYSTKO- to ten bój wróbli....


że kpiną jest prawie wszystko....
i czas zamykać sklep....:)

już bez dwuznaczności...


poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Trochę historii...


fajnie jest, kiedy można zdefiniować wroga... chyba to znacznie ułatwia życie...


niezłe, kiedy jest brzydki....


kiedy jest do przesady okrutny....


bo wtedy końcówka jest jasna.... i tylko trzeba godnie wejść w starcie....

ale kiedy tego nie ma....


jest tylko bieg.... aż do padnięcia... aż do zdarcia....




niedziela, 8 kwietnia 2012

Teraz nico makabry... nie świątecznie- ale blisko do prawdy życia....


człowiek nieraz wszystko obmyśli i przygotuje
oczekując celnego trafienia w cel....


a ewentualne upadki i wpadki wydają się być najwyżej czymś takim....

lub najwyżej....


niestety....


alternatywą staje się albo to, powyżej....

albo to- poniżej....

no i tyle na dzisiaj....



czwartek, 5 kwietnia 2012

Uzupełnienie zbioru....


ślizga się sobie człowiek przez życie....


nieraz i bardzo ostro, no ale jakoś dając sobie radę....


i o ile u wielu, bardzo wielu struggle of life jest tylko wirtualną zabawą....




to u mnie zaczyna być coraz bardziej radykalnie....



a bohaterem być się nie chce...




więc wyjście zostaje jedno- jak wyżej.


środa, 4 kwietnia 2012

Leise Stimme


ich hoffe, bei mir wird auch alles schnell zu Neige gehen.... wie hier...


und nicht auf eine idiotische Weise....wie hier.... 


denn die Hilfe wird eher so aussehen...was ist dann besser...was schlimmer...


aber nie nachgeben, nie kapitulieren...


ich warte.... 



niedziela, 1 kwietnia 2012

Dalsze przemyślenia....spokojne....


to przypomina mi moją zabawę z Netem....
jak u tłumów.... 


kiedyś też byłem taki szczęśliwy...

ale życie rozstawiło wszystko na swoje miejsca....

no i to tyle...