i jak zawsze pytanie- czy noc z bezpłciowym aniołem może być czymś brzydkim?
Anioł co prawda jakiś podejrzany.... kolorowo-silikonowy... czy jak tam....
idealny przypadek, kiedy każdy ocenia sytuacje zależnie od stopnie własnego zepsucia... a przecież chodzi jedynie o to, że nieraz mała radość lepsza jest od dużych oczekiwań...
a ten obraz nie ma podtekstów... bynajmniej dla mnie.... i to jest dziwne....
estetyczna samo-destrukcja... też niezłe...
każdy chce uwiecznić coś, co mu najbliżej...
to jest po prostu zimowy obrazek....
a na mnie czekają inni ausgemusterte... :)
.gif)
















































