ślizga się sobie człowiek przez życie....
nieraz i bardzo ostro, no ale jakoś dając sobie radę....
i o ile u wielu, bardzo wielu struggle of life jest tylko wirtualną zabawą....
to u mnie zaczyna być coraz bardziej radykalnie....
a bohaterem być się nie chce...
więc wyjście zostaje jedno- jak wyżej.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz