z 9 przyjaciół zawiódł tylko jeden- z klarownych powodów.... z 11 przyjaciółek ... ee tam,
wszystko wyglądało właśnie tak... a w powodach było widoczne tylko jedno- życzenie upchania mnie w gotowy worek własnych wyobrażeń... no i - głową w piasek, w najlepszym przypadku...
a mi było potrzebne tylko- lub aż- tyle....
banalność śmierci którą wrzucono do moich doznań pewnie tak wszystko zatruła...
nio i na koniec pozostaje tylko to.... a szkoda jednak...
























