wtorek, 10 kwietnia 2012

Fakt zamykający...

Czasami przejrzenie nadciąga i w nocy... i jeżeli przeżyjesz....

bo tak sobie mruczysz i coś tam budujesz w myślach.... i jest coraz lepiej...

no coś jak powyżej...

ale potem zaczynasz widzieć, że to WSZYSTKO- to ten bój wróbli....


że kpiną jest prawie wszystko....
i czas zamykać sklep....:)

już bez dwuznaczności...


poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Trochę historii...


fajnie jest, kiedy można zdefiniować wroga... chyba to znacznie ułatwia życie...


niezłe, kiedy jest brzydki....


kiedy jest do przesady okrutny....


bo wtedy końcówka jest jasna.... i tylko trzeba godnie wejść w starcie....

ale kiedy tego nie ma....


jest tylko bieg.... aż do padnięcia... aż do zdarcia....




niedziela, 8 kwietnia 2012

Teraz nico makabry... nie świątecznie- ale blisko do prawdy życia....


człowiek nieraz wszystko obmyśli i przygotuje
oczekując celnego trafienia w cel....


a ewentualne upadki i wpadki wydają się być najwyżej czymś takim....

lub najwyżej....


niestety....


alternatywą staje się albo to, powyżej....

albo to- poniżej....

no i tyle na dzisiaj....



czwartek, 5 kwietnia 2012

Uzupełnienie zbioru....


ślizga się sobie człowiek przez życie....


nieraz i bardzo ostro, no ale jakoś dając sobie radę....


i o ile u wielu, bardzo wielu struggle of life jest tylko wirtualną zabawą....




to u mnie zaczyna być coraz bardziej radykalnie....



a bohaterem być się nie chce...




więc wyjście zostaje jedno- jak wyżej.


środa, 4 kwietnia 2012

Leise Stimme


ich hoffe, bei mir wird auch alles schnell zu Neige gehen.... wie hier...


und nicht auf eine idiotische Weise....wie hier.... 


denn die Hilfe wird eher so aussehen...was ist dann besser...was schlimmer...


aber nie nachgeben, nie kapitulieren...


ich warte....