niedziela, 1 kwietnia 2012

Today and...

Nastrój zabawny....

nawet to- nie śmieszy....


a chociaż życie było własnie takie, to pojawiła się chęć wypoczynku...
durna...
ale pociągająca.... 


a zanosi się... powyżej...


najwyżej- będę miał szczęście....


ale w żadnym wypadku nie będzie aż tak wesoło....





piątek, 30 marca 2012

Komentarz do dzisiajaj...:)


start do lepszej przyszłości wg magików z PO....


sens rozmów z niektórymi przedstawicielami władz stał się taki....

 albo taki....


albo taki.... czyli - żaden....


i pozostaje tylko jedno rozwiązanie.... powyżej.... 


czwartek, 29 marca 2012

Struggle for struggle


prawda życia.... jeżeli nie bezpośrednia- to pośrednia....


i to, co miało być zabawą, nabiera Całkiem innych cech....


tym bardziej, że wszystko zmienia się w mgnieniu oka.... 


i w porównaniu z tym bezsensem poniższe staje się nawet bliskie... 





Long, long story


struggle of life... szarpanina prawie jak w życiu... i sadzę- że lepiej taka....


i pomyśleć, że niegdyś chciałem coś zmienić w tym świecie... efekt- jak widać....


czasami ciągnęło do rozwiązań prostych i skutecznych..../proszę o ignorowanie płci/


czasami do kretyńsko-brutalnych- ale nie takich oczywiście... 


ale szczęście występowało jedynie w sytuacjach radykalnych 


a co do reszty... to kicha....  

pozostaje jedynie nadzieja na:

wesołe anioły.... 






poniedziałek, 26 marca 2012

sobota, 24 marca 2012

Zapach wojny....


czuję go w powietrzu... metal...spalony do cna... smażone ludzkie mięso... świeże i stare trupy...zapach, który zostaje nawet po łaźni....


cholera by wzięła tych cywilnych bohaterów i pchających w piekło dowódców... ciągle głodnych krwi i mocnych wrażeń....

piątek, 23 marca 2012

Fakt

Momentalna obserwacja...



ciekawie, czy to uświadomione pozowanie...
bo to poniżej- to już nie...