wtorek, 31 stycznia 2012

Różności...


i jak zawsze pytanie- czy noc z bezpłciowym aniołem może być czymś brzydkim?
Anioł co prawda jakiś podejrzany.... kolorowo-silikonowy... czy jak tam....

idealny przypadek, kiedy każdy ocenia sytuacje zależnie od stopnie własnego zepsucia... a przecież chodzi jedynie o to, że nieraz mała radość lepsza jest od dużych oczekiwań...


a ten obraz nie ma podtekstów... bynajmniej dla mnie.... i to jest dziwne....

estetyczna samo-destrukcja... też niezłe...


każdy chce uwiecznić coś, co mu najbliżej...


to jest po prostu zimowy obrazek....


a na mnie czekają inni ausgemusterte... :)





niedziela, 29 stycznia 2012

Mimo że nikt prawie tego nie zobaczy...

czy coś w tym zdjęciu jest niezgodne z prawdą? ależ absolutnie! Ale nie da się wystawić go publicznie... fenomen...

czy coś słodkiego może dać nam odczuć gorycz?zawód? ależ tak...
czy tak zachwalane WS załatwia wszystkie sprawy...ano- jak widać...

czy to też opisuje rzeczywistość- ależ jak najbardziej....

ale wynika z tego wszystkiego ... to co powyżej... a kiedy powiedziałem publicznie, że w rzeczywistości istniej tylko kłamstwo- to był skandalik...




sobota, 28 stycznia 2012

O złudzeniach...


w zapowiedziach- tragika...
w realizacji- farsa....


w zapowiedziach -słodycz,
w realności- znacznie mniej....


w zapowiedzi- wyczyn,
w realizacji- plama////


piątek, 27 stycznia 2012

Dotarliśmy tak daleko...

mniej więcej do takiej chwili.... czy glizdy na tym plakacie nie są glizdami... ależ są...
to czemu jednak ten muskularny półgłówek ma już prze..ane- bo nie widzi monstrum, które jest w tle i już wciąga w nozdrza zapach krwi.... tego muskularnego...


cały ten ludek bardzo często jest czymś zachwycony... ach "Zwierzynka, piesek itd..." aż nadchodzi krótki i bolesny moment prawdy.... więc należy UWAŻNIE patrzeć...


by usuwając jedno niebezpieczeństwo nie oberwać od innego....


kiedy nie pomogą nam najbardziej kretyńskie triki...



poznamy prawdę zrywając cudze maski

no i




czwartek, 26 stycznia 2012

Znowu ten znajomy zapach...

wszystko jest jakby w porządku, a kochana wladziunia robi wrażenie własnie takie...

ten dziwny krąg ludzi przypadkowych i zawodowców czuje się jednak nazbyt dobrze...


ale jakoś nie nadchodzi upragniony nastrój przedstawiony wyżej....

bo wytrenowany przeszłością nos czuje

i nie chodzi tu o napis- to zbyt wąsko....


a tło już jest

a to na dole politycy-cywile i generałowie zawsze rozpatrywali jako wyjście... to właśnie ten delikatny zapach smażonego mięsa, stali, gumy i paliwa czuję teraz...
halucynacja pewnie....





środa, 25 stycznia 2012

O pojmowaniu...

można pojmować jako ironiczne nawoływanie do kasacji osobników- a można jako komentarz do ukrytej natury niektórych kobiet...

można traktować jako nabijanie się z durnych facetów, a można -jako banalną szarą prawdę... o świecie i panujących w nim stosunkach...


mogą to być marzenia maniaka, a może też być po prostu robienie tzw. "jaj"

może to być pozbycie się konkretnej kobiety- a może każdego balastu...


i nigdy nie wiemy, jak zaatakuje nas nasze otoczenie, nasza rzeczywistość...



wtorek, 24 stycznia 2012

Jaka jest różnica...


zabrać elementy teatralne- i może być na dzisiaj....


zabrać dwa elementy i uwspółcześnić sprzęt...


a to wprost do Afganu...
no i co w nas jest inne?

obrazek nieco zmienić- to i na wystawę trafi...


czyli chyba jednak niczym....