niedziela, 8 kwietnia 2012

Teraz nico makabry... nie świątecznie- ale blisko do prawdy życia....


człowiek nieraz wszystko obmyśli i przygotuje
oczekując celnego trafienia w cel....


a ewentualne upadki i wpadki wydają się być najwyżej czymś takim....

lub najwyżej....


niestety....


alternatywą staje się albo to, powyżej....

albo to- poniżej....

no i tyle na dzisiaj....



czwartek, 5 kwietnia 2012

Uzupełnienie zbioru....


ślizga się sobie człowiek przez życie....


nieraz i bardzo ostro, no ale jakoś dając sobie radę....


i o ile u wielu, bardzo wielu struggle of life jest tylko wirtualną zabawą....




to u mnie zaczyna być coraz bardziej radykalnie....



a bohaterem być się nie chce...




więc wyjście zostaje jedno- jak wyżej.


środa, 4 kwietnia 2012

Leise Stimme


ich hoffe, bei mir wird auch alles schnell zu Neige gehen.... wie hier...


und nicht auf eine idiotische Weise....wie hier.... 


denn die Hilfe wird eher so aussehen...was ist dann besser...was schlimmer...


aber nie nachgeben, nie kapitulieren...


ich warte.... 



niedziela, 1 kwietnia 2012

Dalsze przemyślenia....spokojne....


to przypomina mi moją zabawę z Netem....
jak u tłumów.... 


kiedyś też byłem taki szczęśliwy...

ale życie rozstawiło wszystko na swoje miejsca....

no i to tyle...


Today and...

Nastrój zabawny....

nawet to- nie śmieszy....


a chociaż życie było własnie takie, to pojawiła się chęć wypoczynku...
durna...
ale pociągająca.... 


a zanosi się... powyżej...


najwyżej- będę miał szczęście....


ale w żadnym wypadku nie będzie aż tak wesoło....