Ciekawie, kiedy ten osobnik mnie zlikwiduje? Bo walnąłem mu w twarz publicznie, że jest "łgarzem"... a człowieczek to chytry... na nim już wisi pewien porucznik.. i tak i powinie się może moja noga... a szkoda, no nie?
próbowałem wrzucić coś śmiesznego- niestety, to samo ze mną poradziło...
no i jak długo pozyjemy...?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz