sobota, 23 czerwca 2012

Extremum- ciężki dzień...

od rana nastrój bardzo dobry... no i liczyłem na przyjemne niespodzianki- niekoniecznie takie... to sytuacyjnie podeszło...

zamiast tego, zaczęło się robić coraz mniej sensownie...


jeszcze stawiałem opór-ale ze zrozumieniem szło dokładnie jak tu...


i nie straszne, że boli- ale ja nie chcę się podnosić...już nie chcę...





wtorek, 19 czerwca 2012

...o uczuciu...

...i stwierdzasz, że to tylko złudzenia, które podsuwają nam pycha, duma i rozpacz, gdyż w gruncie rzeczy nie potrafimy zapomnieć tych nielicznych, w każdym z tamtych czasów- JEDYNYCH, tych, co to zniknęły,przepadły w obcym i niedostępnym nam krajobrazie, ich obrazy, zanotowane na twardym dysku pamięci, towarzyszą nam nieustannie, mimo iż z każdym przemijającym dniem, tygodniem, miesiącem i rokiem bledną, przeistaczają się w cienie....

niedziela, 17 czerwca 2012

Wyjątki i wyjaśnienia

I co, że opisałem z obrazem, jak wyglądają sprawy? I nic. I póki ten sam piorun nie uderzy w ich głowy i serca, nie pojma, jak to jest, gdy po wszystkim...daleko po wszystkim, nadal śpią w wąwozach lęku mroczne zwierzęta przerażenia... W ich kosmatych łapach kłębią się wspomnienia, w ich brzuchach przelewa się lawa ognia i ciężki cień bólu leży w ich bezdennych źrenicach... Kto przekroczy te progi, na zawsze zostanie w tym obszarze,jak na brzegu oceanu śmierci, gdzie schna modlitwy i ciała odpadają od słów nagie i sczerniałe.

czwartek, 14 czerwca 2012

O pamięci...

Co zapamiętałem, przetwarza się w czasie, ulega zniekształceniom i przekształceniom, było- więc już nie jest, jedynie pamięć wydobywa z odległości, z zakrytej oparami zapomnienia przestrzeni zaledwie miraże rzeczy i spraw dawno nie istniejących....

środa, 6 czerwca 2012

Trochę radości i na te strony....


ach to zdeprymowane zwierze....


a to na temat wypierania lepszego przez... powiedzmy- INNE....



i to jest nakjlepszy przejaw zagłady człowieczeństwa... ten napis...



Powroty- skurcze....


tylko natura jest tak naturalna.....


a to najświeższy materiał zboczeńców....


a tak mnie trafiono.... i nie naprawić....